'Książki dla dzieci'
Idę ulicą i widzę "Asterix i Normanowie - W tym roku dzień dziecka już n-tego Maja"
Skłonilo mnie to do przemyśleń nad tym, co zalicza się do literatury dziecięcej. Zobaczyłem zaliczone do tej kategorii między innymi:
- Kubuś Puchatek
- Opowieści z Narnii
- Władca Pierścieni
- Asterix (przed chwilą)
Większość z tych rzeczy uważam, za rzeczy do których wraca się przez całe życie i ciągle odnajduje się nowe rzeczy. Przy Asteriksie mam niestety za małą znajomość kultury francuskiej, by docenić wszystkie smaki. Niektóre rzeczy we Wladcy Pierścieni pokazał mi historyk - na przykład mit plemienia rządzącego...
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
RAN+dots
Wydaje mi się, że dziecko może nie zrozumieć wielu wątków we Władcy. Może raczej Hobbit. Niedawno znajomy czytał swojemu dziecku (1 klasa SP) Hobbita i zauwazył, że nie do końca jego latorośl wszystko rozumiała.
Sam przeczytałem Hobbita w piątej klasie, a Władcę rok później.
02 maja 2006, 21:38:22
Tarnum
Zdecydowanie władca pierścieni nie jest książką dla dzieci.
Jest pisana dosyć topornie, na pewno nie powinno się jej stawiać na równi z Kubusiem Puchatkiem lub Asterixem (Opowieści z Narnii nie czytałem).
02 maja 2006, 21:50:58
RAN+dots
Tarnum:
Władca napisany topornie? Wydaje mi sie, ze jest poprostu adresowany do nieco dojrzalszego odbiorcy.
02 maja 2006, 21:52:43
Tarnum
IMO dosyć topornie. Ja sam pamiętam jak złapałem się za to w 3 klasie podstawówki i zrezygnowałem, zanudzony przydługimi opisami sytuacji :P
02 maja 2006, 21:57:15
RAN+dots
Tarnum:
W trzeciej klasie podstatowki to chyba nie liczni "poradziliby" sobie z ta ksiazka. Sam zaczalem czytac w szostej klasie i uwazam ze byl to okres optymalny, choc przyznaje ze kilku rzeczy moglem nie zrozumiec nalezycie. W kazdym razie do dzis chetnie wracam do tej ksiazki. :-)
02 maja 2006, 21:59:21
Uzytkownik
@RAN+dots:
Nie uważam się za dziecko, a mam spore wątpliwości, czy wszystko rozumiem (czytałem kilka razy. Pierwszy raz był w połowie podstawówki - odłożone na 1,5 roku.).
WP zobaczyłem jako 'literaturę dziecięcą' w... Oxfordzie (na plakacie Oxford Dzieciom, czy jakoś tak).
Na pewno WP jest 'najpoważniejszym' z tej grupy, ale wszystkie te książki zaliczyłbym conajmniej do kategorii 'nie tylko dla dzieci'.
@Tarnum:
Zarówno KP, jak i A zaliczyłbym do tego, do czgeo wraca się przez życie(A może mniej, ale...).
Pozdrawiam
03 maja 2006, 19:13:48
Dodaj komentarz