Trudność dostępu i czas uzywania
Od kiedy muszę długo czekać na dostęp do komputera, wszystkie inne są zazwyczaj zajęte przez dzieci, w wieku na oko podstawówki/pierwsze klasy gimnazjum, grające w różne głupie gry na pewno nie przeznaczone dla ich wieku, spędzam przy komputerze więcej czasu (jak się dorwę), niż tydzień temu, gdy takiego tłoku nie było. Dlatego zadam pytanie: jaki jest sens blokowania ssh, tuneli itp. nie blokując gier i innych tego typu rzeczy(jest to bądz co bądz placówka edukacyjna. Dałbym chyba konia z rzędem dla tego kto udowodniłby mi wyższość walorów edukacyjnych strzelanki nad wykonaniem update'u Gentoo GNU/Linux)?
torero
Strzelanki może nie, ale kolega - anttalent językowy - pozaginał (po kilku partiach "Cywlizacji") anglistkę znajomością słów "settlers" i "chariots". Podobno wrażenie zrobił mocne :D
15 lipca 2006, 22:44:18
wikiyu
tak to jest jak sieć ustawia admin nie do końca wiedzący o co biega w tym wszystkim,
15 lipca 2006, 22:48:23
arag0rn
[troll] Jezu, ale czemu akurat Gentoo? Traumę chcesz wywołać? [/troll] ;)
16 lipca 2006, 00:30:23
Uzytkownik
Bo akurat mam Gentoo. Można wstawić pod to Debiana, Slacka, rodzinę BSD i wiele innych.
16 lipca 2006, 09:27:32
Uzytkownik
@Torero: Sam swego czasu poduczyłem się na Settlers II, ale:
1. Nie blokowałem nikomu dostępu do komputera
2. Z tych gier to można nauczyć się naprawdę kilku zwrotów.
16 lipca 2006, 19:05:38