Myślałem, że raczej taki nie jestem. Ale cóż - nie wybiera się tego.
Przeczytałem opis Gnome i Kde. Znalazłęm w nim kilka przeinaczeń.
Sure, GNOME’s file manager (Nautilus) has several ways to access network shares: FTP, SSH, Windows file sharing, and more. But the official GNOME applications don’t do such a great job in this sense. Ever tried playing an MP3 on a share with Rhythmbox? Maybe opening a remote file in OpenOffice.org? Due to the way remote file access is integrated into GNOME applications, these operations sometimes and have quirks, or are outright impossible. For example: you cannot just drag and drop a file in an SSH share from Nautilus to OpenOffice or other applications.
Przetestowałem kilka aplikacji z których na codzień korzystam: Banshee, Gimp, Abiword, Gnumeric, Conglomerate. Wszystkie... potrafiły połączyć się przez ssh (korzystając z Gnome Keyring
Założyłem VPN. O ile sam w sobie nie był skompilkowany o tyle skrypty startowe - owszem.
Z nie wiadomych powodów modem przestawał działać z włączonym SELinux - chyba, że był podłaczony po uruchomieniu udev'a,
Most między tunelem VPN (tap0) a siecią(eth0) wymagał wydania polecenia
# tunctlRęcznie - inaczej odmawiał współpracy. Zmuszenie go do uznania tap1 graniczyło z cudem.
Tunel Ip6to4(ptrtd) nie chciał współpracować z czym innym niż tap0. Z niewiadomych przyczyn tap1 było zajęte, więc zajmuje tap2.
Na routerze robi się lekki bałagan:
Łącznie 7 połączeń w stosunku do 3 dla IPv4 i 5 dla IPv6.
Zadziwiło mnie... porównanie czasów pingów dla IPv4 i IPv6. IPv4 działa po sieci z maskaradą:
% time ping -c 4 google.pl
PING google.pl (66.102.9.104) 56(84) bytes of data.
64 bytes from 66.102.9.104: icmp_seq=1 ttl=241 time=62.2 ms
64 bytes from 66.102.9.104: icmp_seq=2 ttl=241 time=61.4 ms
64 bytes from 66.102.9.104: icmp_seq=3 ttl=241 time=61.3 ms
64 bytes from 66.102.9.104: icmp_seq=4 ttl=241 time=61.3 ms
--- google.pl ping statistics ---
4 packets transmitted, 4 received, 0% packet loss, time 2999ms
rtt min/avg/max/mdev = 61.381/61.639/62.299/0.456 ms
Jak widać czas rzędu dziesiątków milisekund. Przy IPv6 natomiast (ten sam server, IPv6 zwykłe):
% time ping6 -c 4 google.pl
PING google.pl(3ffe:abcd:1234:9876::480e:dd68) 56 data bytes
64 bytes from 3ffe:abcd:1234:9876::480e:dd68: icmp_seq=1 ttl=254 time=0.302 ms
64 bytes from 3ffe:abcd:1234:9876::480e:dd68: icmp_seq=2 ttl=254 time=0.392 ms
64 bytes from 3ffe:abcd:1234:9876::480e:dd68: icmp_seq=3 ttl=254 time=0.395 ms
64 bytes from 3ffe:abcd:1234:9876::480e:dd68: icmp_seq=4 ttl=254 time=1.03 ms
--- google.pl ping statistics ---
4 packets transmitted, 4 received, 0% packet loss, time 3000ms
Idę ulicą. Osoba przedemną wypuszcza kłąb trującego dymu. To nie jest opowieść SF - to polska na przełomie wieków. Szanuje prawo do trucia się, czym tylko chcemy, ale nie zatruwajmy innych - szanuj także ich prawo do nie bycia zatruwanym. We własnym domu - prosze bardzo, w czyimś domu - to zależy od gospodarza. Jednak, kiedy jestem zmuszony gdzieś przebywać (ulica w drodze z domu na przystanek), to proszę, żeby moje prawo do oddychania powietrzem nie było negowane.
Druga to schody ruchome w metrze. W np. Londynie są tabliczki, żeby stać po prawej stronie (idący poruszają się lewą). W Polsce ktoś staje blokując przejście (a właściwie ograniczając o połowe jego przepustowość). Dla niego to 5s, dla ludzi na dole znacznie więcej...
Do niedawna dla klientów z systemem Windows drukowanie było tylko przez IPP. Rozwiązanie to miało wady - brak możliwości anulowania i spore obciążenie serwera.
Długo miałem problemy ze skonfigurowanie Samby... aż odkryłem błąd. Drobna niejasność w manualu wystarczyła, by zamiast do
/usr/share/cups/drivers/
dodałem pliki do
/etc/samba/drivers
W chwili obecnej cieszę się w pełni skonfigurowanym systemem druku :)
Miałem zamiar napisać ten post w sobote, ale nie miałem czasu. Krótko mówiąc była awaria prądu na całej ulicy (właściwie uliczce). Myśle sobie - weekend jeśli chodzi o pracę stracony (a terminy gonią...).
Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu już po południu lampy zaczeły się świecić itp.
Odkryłem (na nowo) wspaniałą powłokę zsh.
Kiedyś nie radziła sobie z pl-literkami. Teraz (przynajmniej w utf-8 + gnome-terminal) radzi sobie.