Dwie rzeczy, które mnie denerwują
Idę ulicą. Osoba przedemną wypuszcza kłąb trującego dymu. To nie jest opowieść SF - to polska na przełomie wieków. Szanuje prawo do trucia się, czym tylko chcemy, ale nie zatruwajmy innych - szanuj także ich prawo do nie bycia zatruwanym. We własnym domu - prosze bardzo, w czyimś domu - to zależy od gospodarza. Jednak, kiedy jestem zmuszony gdzieś przebywać (ulica w drodze z domu na przystanek), to proszę, żeby moje prawo do oddychania powietrzem nie było negowane.
Druga to schody ruchome w metrze. W np. Londynie są tabliczki, żeby stać po prawej stronie (idący poruszają się lewą). W Polsce ktoś staje blokując przejście (a właściwie ograniczając o połowe jego przepustowość). Dla niego to 5s, dla ludzi na dole znacznie więcej...
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Koval
fakt to z tymi schodami może denerwować
14 października 2006, 00:17:07
Biały
A kiedyś u nas też były takie nalepki, o ile pamiętam…
Obie rzeczy, dmuchanie i blokowanie, wkurzają mnie również. Nie jesteś sam. ;)
14 października 2006, 01:33:39
DarkStar
O ile z zatruwaniem powietrza się zgodzę, to ze schodami to dla mnie jakaś nowość... Schody ruchome nie służą do chodzenia, tylko do stania i jechania w górę/w dół. Obok powinny być schody "standardowe" i winda. Tak przynajmniej patrzyłem na to do tej pory. Też zdarza mi się chodzić po takich schodach, ale daleki byłbym od wściekania się na kogoś, kto na nich stoi - przecież do tego służą. Może w UK jest inaczej, może to my Polacy (jak ja) nie wiemy jak tego używać, ale pierwsze słyszę o jakichś przepisach dotyczących stania po jednej czy drugiej stronie ruchomych schodów...
14 października 2006, 10:38:50
DarkStar
Jak tak się nad tym zastanawiam, to pewnie masz rację. :) Ale jak już napisałem powyżej - nigdy o tym nie myślałem, hm...
14 października 2006, 10:40:31
Biały
Nie zawsze są obok „standardowe” schody. Tymczasem jedna osoba stojąca po lewej stronie potrafi zrobić zator na kilkanaście osób za nią. Gdyby puścić tych, którzy chcą iść, wszystkim byłoby lepiej, szybciej i wygodniej. Zasada podobna jak na autostradzie.
Tak, istnieje przy tym taka norma wychowania, która mówi, że na schodach stoi się po prawej stronie, a lewą się przepuszcza.
14 października 2006, 10:42:28
Uzytkownik
W Centrum np. nie ma schodów.
Na drodze (nie tylko autostradzie), lewy pas jest np. >=60 km/h.
14 października 2006, 11:24:22
Dodaj komentarz