Licencje. Zaraz nie wiem co mnie weźmie...
Zaczynam wariować z licencjami. Nie chcę mieć nic zamkniętego. Oczywiście w zależnościach Gnome(jeśli mnie pamięć nie myli) w Gentoo znalazło się Corefonts. Żeby utrzymać czystość systemu trzeba się trochę napracować (licencje w ebuildach do tego bywają źle opidane)
Teraz zauważyłem coś na GPLu mającego w zależnościach licencje as-it. Dlaczego tyle projektów OS ma w zależnościach zamkniętych programów (tzn. nie wolnych)?
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz