Czasami mam polityki po prostu dość. O ile w diggu 'łatwo' jest nie zasubskrybować politycznych kanałów to w digu(osobny temat World & Business zawiera politykę i opinie polityczne) to na polskich odpowiednikach polityka jest w Kraju, Świecie, Kulturze, Gospodarce...
Zaczeło się niewinnie - dlaczego nie mieć Google Calendar i Google Mail w Evolutionie 'natywnie (czyli nie przez POP3 i ro ical)? W chwili obecnej nie istnieje żadna biblioteka dla Google Calendara pod C. Instnieją natomiast pod Javę, C# i pythona.
Od jakiegoś czasu miałem problem, o którym tutaj nie wspominałem. Nie chciała mi działać hibernacja i usb. Okazało się, że winne było APIC, który okazuje się zupełnie nieprzydatny (nie mam systemu wieloprocesorowego).
Kolejną korzyścią z libata jest automatyczne rozróżnianie dysk/cdrom. Czasami, z powodu domyślnej konfiguracji, udev nie odróżniał dysk/cdrom i nadawał 'odpowiednie' prawa. O ile jednak /dev/hdc można pomylić z dyskiem to /dev/sg0 już trudno.
Zauważyłem tylko jedną wade libata - hdx to Hard Disk x a sdx to SCSI Disk x. Ja mam tylko dyski ATA ;) - nazwy nie są konsekwętne.
Miałem plik konfiguracyjny binda. Kłopot polegał na tym, że miałem część wirtualnych hostów (wszystkie prowadziły do serwera np. news, sql...). Mogłem wstawić coś takiego:
* IN A XXX.XXX.XXX.XXX
* IN AAAA fe80:xxxx:xxxx:xxxx:xxxx:xxxx:xxxx:xxxx
Co jednak, gdy wpisałem nieistniejący host? Przekierowało do mnie (zamiast zgłaszać problemy z brakiem połączenia itp.) - wpis search, który normalnie ułatwia dość życie, teraz przeszkadzał