Nauka i Matematyka, Osobiste, szkoła etc.

Nauka wreszcie czegoś jest pewna...

17 lutego, 2007 o 16:03:35 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Świat stał się naprawdę dziwny. Nie tak dawno temu usłyszałem, że ewolucja jest faktem udowodnionym (pierwsza rzecz w nauce). Nie zaprzeczam, że mamy znacznie więcej dowodów na nią niż na kreacjonizm, ale mimo wszystko to teoria (tak jak jest teoria grawitacji czy względności). Nauka nie ma środków na weryfikacje czegoś - ma za to sporo na falsyfikacje.

Ostatnio ogłoszono, że wpływ ludzki na ocieplenie klimatu został ostatecznie udowodniony. Byłoby to odkryciem - udowodnienie czegoś w tzw. naukach przyrodniczych(po ewolucji - druga teoria ;) )... W fizyce, w teorii kwantowej mamy dualizm korpuskularno-falowy. Można przeprowadzić doświadczenie w którym elektron zachowuje się jak fala (np. interferuje) i jak cząstka (zmienia ruch pod wpływem pola magnetycznego). Nazywają to teorią i próbują cały czas obalić ją.

Tymczasem usłyszałem, że Naukowcy są pewni, że człowiek wpływa na ocieplenie. Ani śladu dowodu, rozumowania... tylko wniosek. Który zresztą powtarzają od jakiegoś czasu. Wydaje mi się, że badania na ten temat są potrzebne, ale naukowe (a co do tego mam spore wątpliwości, jeśli nie przedstawiają dowodów).

Jeśli ktokolwiek zna dowody byłbym wdzięczny za link...

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

Łukasz Horodecki

Niestety wyszedłeś z błędnego założenia, że w nauce słowo teoria oznacza to samo co w mowie potocznej.

17 lutego 2007, 16:12:33

#

Uzytkownik

Prosiłbym o wytłumaczenie w takim razie co to jest teoria w nauce. Mogłem użyć niezrozumiałego skrótu myślowego, mogłem się pomylić itp.

Z tego co wiem, nie da się czegoś ostatecznie udowodnić – np. teoria grawitacji(prawo powszechnego ciążenia) Newton’a okazała się nieprawdziwa1. Nie była udowodniona (co jest możliwe tylko w matematyce).

[1] Co nie znaczy, że nie stosuje się jej np. przy wysyłaniu sondy w kosmos. o nie znaczy, że Newton nie był wielkim naukowcem etc.

17 lutego 2007, 16:32:45

#

Łukasz Horodecki

Ze „Słownika języka polskiego” PWN:
teoria
1. «całościowa koncepcja zawierająca opis i wyjaśnienie określonych zjawisk i zagadnień; też: czyjakolwiek koncepcja na określony temat»
2. «dział nauki o literaturze, kulturze, sztuce itp. zajmujący się systematyzowaniem pojęć i twierdzeń leżących u podstaw tych dziedzin»
3. «teza jeszcze nieudowodniona lub nieznajdująca potwierdzenia w praktyce»

17 lutego 2007, 16:38:44

#

Łukasz Horodecki

BTW: strasznie małe masz to pole na komentarz, aż się pisać odechciewa :(

17 lutego 2007, 16:39:14

#

Uzytkownik

Oj już zauważyłem o co Ci chodzi – nadal jednak będę pozostawał przy swojej opinii mimo pewnych nieścisłości językowych.

W nauce (oprócz nauk ścisłych[http://pl.wikipedia.org/wiki/Nauki_%C5%9Bcis%C5%82e]). Nie ma ostatecznych dowodów – teoria, zarówno potoczna jak i naukowa, może zostać w przyszłości, choć nie musi, sfalsyfikowana(patrz [http://pl.wikipedia.org/wiki/Nauka#Poj.C4.99cie_naukowo.C5.9Bci_i_meta-nauka]).

PS. 3 to potoczna, 1 to naukowa, jeśli się nie mylę.
PPS. Jak będe miał czas to zajmę się tym – zupełnie nie mam czasu pracować nad stroną...

17 lutego 2007, 16:53:26

#

Uzytkownik

Zapomniałem – jeśli dowody są to przepraszam naukowców (za to pytam, dlaczego dziennikarze, którzy potrafili jakoś przedstawiać je przy fizyce itp. nie dodali ich).

17 lutego 2007, 16:57:49

#

ZKI

Nie ma dowodów – dlatego zwolennikom różnych nieudowodnionych teorii pozostaje propaganda jako narzędzie utrwalania przekonania prawdziwości danej teorii. I stąd tak dużo krzyku w mediach. Najlepiej gdyby dowód był, wtedy nie było by o czym gadać, bo z faktami się nie dyskutuje. Ale ponieważ faktów brak każde lobby „teoryjne” stara się zagłuszyć drugie.

17 lutego 2007, 17:37:58

#

Uzytkownik

Cytat z gazety (pierwsza w jakiej zauważyłem nutę niepewności)[1]: ‘Określenia w stylu „prawdopodobne”, „niezwykle prawdopodobne”, „bardzo prawdopodobne” są na porządku dziennym.’. Przepraszam naukowców – którzy zastrzegli niepewność badań(przez co sprawiają na mnie lepsze wrażenie). Mam za to pretensje do tych „ostatecznych udowodnień” gazet.
O ile nie mam nic przeciwko badaniom na ten temat to mam coś przeciwko ilości krzyku(nie twierdząc przy tym, że da się z tym coś zrobić). Przeciwko temu, że medialnie przedstawia się argumenty jednej strony(a nie choćby w skrócie przedstawiając argumenty drugiej)[2].

[1] 3 osoby chcą tą gazete u mnie przeczytać, dlatego miałem kilkudniowy poślizg.
[2] Patrz strony wikipedii, gdzie są działy krytyka

17 lutego 2007, 18:09:31

#

herbjacek

teoria grawitacji jest faktem ale obecnie nie rozumie się jej jako tej zdefiniowanej przez Newtona, to szereg pojęć o planetach, masach, czarnych dziurach ect. Jak ktoś już to pisał w nauce (fizyce) teoria nie oznacza tego samego co w języku potocznym. Teorie są prawdziwe zawsze to my czasem nie potrafimy czegoś policzyć (jak np głupie wahadło matematyczne liczy się tylko dla małych kątów (mniej niż 5 stopni) bo potem funkcjia opisująca okres przechodzi w szereg Teylora, który już taki ładny (łatwy) nie jest :D

19 kwietnia 2007, 23:21:34

#

Uzytkownik

herbjackek: Nie nie oznacza. Jednak w nauce nie ma prawd ostatecznych (przykład F=GMm/r^2 jest dobrym przyblirzeniem do praktycznie wszystkiego – ale dla Merkurego może dawać błędne wyniki – przynajmniej na tyle, że jesteśmy w stanie to zauważyć).
Ewolucja nie jest udowodniona w takim sensie jak twierdzenie matematyczne. Tłumaczy ona jednak w sposób spójny i konsekwentny znane nam zjawiska w przyrodzie (np. ślepą plamkę). Teoria ma małe szanse ‘wyjścia z użytku’ – raczej doprecyzowanie dla ekstremalnych warunków (takie jak np. bardzo mała lub bardzo duża skala).

22 kwietnia 2007, 10:20:04

#

herbjacek

1) nie masz racji z tą grawitacją. Wzór F=-GMm/rr mówi o oddziaływaniu 2 ciał, nie o grawitacji (tak wiem G – czynnik grawitacyjny) ale to mówi TYLKO O SILE PRZYCIĄGANIA 2 CIAŁ.
Obecnie owa wspomniana „teoria grawitacji” to grawitony (czyli mechachanika kwantowa grawitacji). Obecnie „teoria grawitacja” to zakrzywianie przestrzeni itp… Nie można mówić o grawitacji rozumując mechaniką klasyczną (newtonowska – F=ma). Ale jeżeli będziemy rozpatrywać sie siłę a czterosiłę (tj czasoprzestrzen Einsteina) to nasze TEORIE stosują się do wszystkiego i działają. Jak mówię F=-GMm/rr to nie TEORIA GRAWITACJI.
2)a że jestem fizykiem to na ewolucji nie znam wiec się nie wypowiem :D

22 kwietnia 2007, 11:10:39

#

Uzytkownik

1) Nie to opis ilościowy, czy jakoś tak to się nazywa. Z koleji, zgodnie z moją wiedzą (nie jestem fizykiem), w teori względności nie ma żadnych sił – ciała poruszaja się w polu grawitacyjnym po liniach prostych – chociaż nie dla nas (prosiłbym o poprawienie mnie, jeśli się mylę). F=GMm/r^2 przedstawiłem jako potencjalną ‘prawdę ostateczną’ a nie teorię grawitacji (tylko jej opis ilościowy).

22 kwietnia 2007, 13:52:12

#

herbjacek

1) w teorii względności są siły, zresztą tam jest wszystko (czterowektor, czterosiła, czteropęd itp).

2) F=-GMm/rr to nie grawitacja. Grawitacja jest własnością masy (jednej masy). Wzór który tu podajesz/podajecie to siła ODDZIAŁYWAŃ 2 CIAŁ A NIE GRAWITACJA. Pisząc, że ciała poruszają się po liniach prostych masz, chyba na myśli siły centralny (ale tak ta sila nasza F jest centralna), ale to też nie zawsze jest prawdą.
Ponad to tak zapisana siła jest błędna, bo nie znamy działania – dzielenia przez wektor, poprawnie yo:
F=GMm/rr * R/r gdzie r to długość wektora R.(ale to już szczegóły).
Wiec to co napisałeś jest prawda bo F=-GMm/r^2 to NIE JEST TEORIA GRAWITACJI. Teorii tej nie da sie opisać tak po prostu. Trzeba wprowadzić notacje Dirac’a, Hamiltony itp itd. Nawet na moich studiach (5 lat mgr fizyki – ja jestem na 2 ) się tym tylko częściowo zajmują, a dopiero na doktoranckich dokładniej.
Fizyka to nie jeden wzór. Tak jak grawitacja to nie jesden wzór: przykład (dość lakoniczny):
czarne dziury wciągają światło. Fotony (kwanty światła) uznajemy za bez masowe (brak masy spoczynkowej), a są wciągane.

Nie mówiąc już o grawitonach (czyli kwantowego podejścia do grawitacji).

22 kwietnia 2007, 14:04:19

#

herbjacek

Edit: tam jest kilka literówek:
min. siły centralne nie siły centralny

22 kwietnia 2007, 14:10:41

#

Uzytkownik

1) Stwierdziłem, że jeśli dobrze wiem (a jak się okazuje nie wiem), to w odniesieniu do grawitacji nie ma.
2) Wydaje mi się, że zboczyliśmy z tematu na fizykę, którą też uważam za bardzo interesującą (choć zupełnie nie na moim poziomie – daj mi jeszcze pare lat to porozmawiamy ;) ). Proponowałbym EOT – masz znacznie więcej informacji na ten temat. I nigdy nie twierdziłem, że F=cokolwiek to teoria grawitacji (tak jak c^2=a^2+b^2 to nie twierdzenie Pitagorasa). F=GMm/r^2 to szkolny opis oddziaływania dwuch ciał.
3) Zgodzisz się, że w fizyce nie ma dowodów tak pewnych jak w matematyce.

PS. Czy dobrze zrozumiałem, że od czasów Newtona TG jest cały czas rozwijana? Potwierdzałoby to tezę, że nie ma ‘prawd ostatecznych’.

22 kwietnia 2007, 14:26:45

#

herbjacek

Fizycy dążą, jak i chyba filozofowie do czegoś w stylu… „teoria ostateczna”. I tak np. kiedyś termodynamika była oddzielnym działem fizyki. Potem dzięki teorii atomistycznej, udowodniono, że to tylko kinematyka na poziomie molekularnym i wyjaśniono wszystkie zjawiska termodynamiczne (entropie, entalpie, zagadnienia Camptona, Clpeyrona i kto to wie kogo jeszcze) przy pomocy zwyklej mechaniki (ciał w ruchu). Teraz każdy wie, że przyspieszone drgania cząsteczek objawiają się jako ciepło. Kiedyś tego nie wiedziano. Inaczej to formułowano. (min zwiazek miedzy p V T). Co nie oznacza, że wszystko okazało się błędne. Wręcz przeciwnie wszystko zostało potwierdzone. I zapisane bardziej UNIWERSALNIE. I tak np praca doktorska Einsteina: o ruchach Browna, to mechaniczny zapis tego co się dzieje przy mieszaniu się cieczy (no na uczelni zabili by mnie za takie uproszczenie,ale niech już tak zostanie.)

Wiele lat później przyszedł czas na FIZYKę KWANTOWĄ, która połączyła MECHANIKĘ, TERMODYNAMIKĘ i OPTYKĘ i ODZIAŁYWANIAABE W ATOMACH (czyli rozszczepienia, promieniowania itp) w jedną całość u której podstawy leża 4 równiania Maxwella.
Niestety nie udało się jeszcze (zaznaczam JESZCZE ale to moje prywatne zdanie), przy pomocy mechaniki kwantowaje wytłumaczyć 2 rzeczy:
oddziaływań jądrowych (tzw oddziaływania mocne)
i grawitacji.
To nie znaczy, że nie wiemy jak to działa (no fakt z tymi JĄÐRAMI to wiemy bardzo mało, ale znowu o grawitacji bardzo dużo). Tylko staramy się to wyrazić najogólniej jak się da. Czyli stworzyć teorie ostateczną. Ale to tak trochę jak święty gral…niby jest niby nie ma.

Chciałbym jeszcze dwa słowa. Dobre porównanie co do tw. Pitagorasa.
To c^2=a^2+b^2 to tylko szczególny przykład tego że c^2=a^2+b^2 – 2abcos(alfa).

Tak samo F=-GMm/rr * R/r to szczególny przypadek kilku innych rzeczy. Rozmawiamy tu o PUSTEJ przestrzeni i ODDZIAŁYWANIU TYLKO 2 CIAŁ. A to bardzo wyimaginowanie bo oddziałuje wszystko. Ja i mój laptop. Ja i ty i WSZYSTKO co tylko jest stworzone.
ITP ITD.

22 kwietnia 2007, 14:54:25

#

herbjacek

a i nie zgodzę się. W fizyce jest pełno PEŁNYCH dowodów, zarówno matematycznych jak i doświadczalnych.
to że nie są one znane laikom (przepraszam za określenie) to nie znaczy że ich nie ma.
Rzecz nie udowodniona nie ma prawa istnieć w fizyce (ale to już zupełnie inna sprawa).

22 kwietnia 2007, 14:56:45

#

Uzytkownik

1. Chyba mimo wszystko jestem laikiem. Nie masz za co przepraszać
2.
> To c^2=a^2+b^2 to tylko szczególny przykład tego że c^2=a^2+b^2 –
> 2abcos(alfa).

Chodziło mi raczej o (do tego pierwszego wzoru): „Pole kwadratu etc.”
c^2=a^2+b^2 – 2abcos(alfa) z tego co pamiętam nie był znany w starożytnej grecji (trygonometrii nie znali).

3. Hmm. Uczą mnie czegoś trochę odwrotnego (zgoda – nie na fizyce tylko na czymś w rodzaju filozofii) – tzn. dowód matematyczny (czysto umysłowy, pewny) różni się od dowdu w innych dziedzinach wiedzy (opartych na doświadczeniu empirycznym).

Czy nie jest tak, że żeby przeprowadzić pełny dowód mechanizmu musimy znać wszystkie pod-mechanizmy (od przypadku ogólnego do szczególnego) a nie na odwrót? Tzn. Żeby wszystko do konca ze 100% dokładnością sprawdzić musimy znać tą teorię wszystkiego (która tłumaczy kwantową i względności, które z koleji mogą Newtonowską)?

4. Wydaje mi się, że fizyka i chemia to mimo wszystko znacznie bliższe matematyce [pewności] dziedziny niż badania klimatu(które niby należą do termodynamiki/astronomii itp.).

22 kwietnia 2007, 16:14:55

#

Uzytkownik

3. Przepraszam, że wracam do zamkniętej sprawy. Właśnie czytam wykłady Fenymana.
Cytat: Nigdy nie można jednak udowodnić, że teoria jest prawdziwa, ponieważ wyniki jutrzejszych doświadczeń mogą wykazać, iż hipotezy, które uważamy dziś za prawdziwe, są fałszywe. Nigdy nie wiemy na pewno, że mamy racje – pewność można uzyskać tylko co do tego, że teoria jest błędna. ‘Charakter praw fizycznych’ Richard P. Feynman 1965, tłumaczenie Piotra Amsterdamskiego, wydane przez Prószyński i S-ka, Warszawa 2000 s. 165 rozdział „Poszukiwanie nowych praw”

02 lipca 2007, 18:41:57

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):