Ideologie i wierzenia, Osobiste, szkoła etc., Polityka i Ekonomia

Miła homilia

07 sierpnia, 2008 o 22:46:39 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

W ostatnią niedzielę byłem w kościele (jak co tydzień). Nie poszedłem do tego z mojej parafii tylko do sąsiedniej - zazwyczaj są lepsze homilie a i nastrój jest lepszy. Ale nie tym razem.

Homilia (zwana popularnie kazaniem) nie wspomniała ani słowem o tym, co było podczas całej liturgii słowa. Była o powstaniu warszawskim - a dokładniej o:

  • O zdradzie aliantów (słowem o rozmowach na temat wykorzystania lotnisk radzieckich - można dyskutować na ile poważne ale były).
  • Największymi bohaterami byli kapelani AK (nie umniejszając im bohaterstwa kilku bohaterów nie-kapelanów by się znalazło).
  • Lilka lat temu patriotyzm był niemodny i dlatego młodzież przejmowała 'złe wzorce' a dzięki Muzeum Powstania Warszawskiego stała się znów patriotyczna.
  • Powstanie warszawskie jest niedoceniane i nieobecne w portalach internetowych.
  • powstanie w getcie jest przeceniane a jego przywódcy uciekli na samym początku.
  • W encyklopedii Indonezyjskiej jedyna wzmianka o Polsce to 'Polskie obozy zagłady' a o Warszawie to powstanie w getcie.

Pól biedy nawet o czym mówił - gorzej było z tym jak mówił.

Nie byłem sam w swoich odczuciach - 2 osoby wyszły podczas homilii a wiele się zastanawiało (w tym ja), czy nie pójść w ich ślady. W jakiś sposób mnie to pociesza - tylko czy ktoś zna jakiś kościół w Warszawie, gdzie homilia nie jest przemówieniem politycznym na temat bieżących spraw?

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

Kasia

i właśnie z takich pseudo-homilii powinno się wychodzić ostentacyjnie i tłumnie…

07 sierpnia 2008, 23:45:55

#

misiek

Dominikanie na Sluzewiu

08 sierpnia 2008, 00:40:20

#

bobiko

na szczęście w mojej parafii proboszcz z daleka się trzyma z tych tematów politycznych, jedynie co pamietam, to zachęcał wszystkich do wzięcia w wyborach parlamentarnych jako obywatelski obowiązek, w ramach czystego sumienia.

Oczywiście, co ksiądz, to inne poglądy..

08 sierpnia 2008, 01:50:34

#

Ejdzej

Ja tylko w kwestii formalnej: skoro kazanie nie nawiązało nawet trochę do czytań liturgicznych, to nie było homilią :)

Ten błąd się często spotyka w mediach; jeszcze fajniejszym jest „koncelebracja” mszy przez jednego kapłana.

08 sierpnia 2008, 14:15:01

#

Uzytkownik

Ja się uczyłem na religii, że częścią Mszy jest homilia a nie kazanie – choć homilia mogła być kazaniem.

08 sierpnia 2008, 14:16:42

#

Kasia

racja – homilia i kazanie to dwie rózne rzeczy, homilia wyjaśnia Pismo Św., kazanie może dotyczyć życia, moralności, innych spraw.

08 sierpnia 2008, 14:17:30

#

Uzytkownik

I z tego co pamiętam na Maszy ma być homilia…

08 sierpnia 2008, 14:18:21

#

Kasia

niekoniecznie, nie ma takiego obowiązku, choć to byłoby zalecane. a gdzie w takim razie powinny być kazania?

08 sierpnia 2008, 14:19:16

#

Uzytkownik

Kazanie może być gdziekolwiek. Najsłynniejsze np. było na Górze.

08 sierpnia 2008, 14:19:59

#

Kasia

ale kaznodzieja był jedyny w swoim rodzaju – zbyt wysoko chyba ustawiasz poprzeczkę:D poza tym słabo widzę kazanie w kolejce do mięsnego:P

08 sierpnia 2008, 14:20:49

#

Uzytkownik

Piotr Skarga chyba też wygłaszał kazania nie na Mszy…

08 sierpnia 2008, 14:21:22

#

Kasia

na mszy – takiej, co otwierała obrady sejmu (takie mieliśmy kiedyś w Polsce obyczaje). inna sprawa, że te jego kazania, które sa czytane w szkole, nigdy nie zostały przez niego wygłoszone – tu już nie stawiał na spontaniczność.

08 sierpnia 2008, 14:22:39

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):