Nie miałem za bardzo czasu o tym pisać więc jest spore opóźnienie. Jakiś czas temu wybuchła afera z powodu ulotki na której było napisane "Szkoda, że modlitwa nie rozjaśnia także skóry".
Ta ulotka albo nie jest rasistowska albo wątpi we wszechmoc lub dobroć Bożą (ew. popiera deizm więc również nie jest zgodna z KK) - tzn. w sens próśb w modlitwie dotyczących tego świata. Jeśli Bóg jest wszechmogący, dobry i działający oraz biała skóra jest (Bóg raczy wiedzieć jakiego powodu) dobra to może on to zrobić - w szczególności gdy Go ta osoba poprosi. Więc jeśli Bóg jest wszechomogący, dobry i działający i nie zmienia skóry na prośbę to zapewne kolor skóry jest neutralny (ew. może być dodatkowym krzyżem - ale nie bardzo mogę wymyśleć rozumowanie, które mogłoby do takiego wniosku doprowadzić). Jeśli Bóg nie jest wszechmogący, dobry lub działający to również modlitwa nie 'rozjaśni' skóry.
Więc, zakładając logikę, albo jest to "Rasistowska ulotka w kościele przecząca dogmatom" albo nie jest to rasistowska ulotka.
Chciałem napisać sterownik dla modemu USB pod OpenBSD. Instalacja pod qemu nie spowodowała większych trudności. Współdzielenie plików między hostem a gościem trochę większe (qemu współdzieli przez smb a OpenBSD nie wspiera ani smbfs ani sshfs) ale w końcu udało się (tcp redirection + sshfs).
Zdobycie źródeł OpenBSD też nie nastarczało trudności. Kłopoty zaczeły się dopiero potem...
Kilka dni temu (tzn. w poniedziałek w zeszłym tygodniu) zrobiłem 'test' GPS. Muszę zaznaczyć że test był wykonany jednokrotnie (jak na razie) w serii 2.