Dawno nie pisałem już na blogu - ponad rok. Trochę się działo w międzyczasie. Czas może coś naskrobać.
Z okazji wyborów pojawiły się uwagi że kampania nie jest merytoryczna a powinna być. Wydaje mi się jednak że kampania wyborcza nigdy nie będzie merytoryczna nawet przy jak najlepszych chęciach polityków - żeby prowadzić merytoryczną kampanię odbiorcy muszą posiadać pewien zakres wiedzy. Z góry przepraszam za zangielszczanie pewnych pojęć - nie zawsze uda mi się znaleźć polskie tłumaczenie.
Nie chcę poruszać spraw polityki bieżącej - kto ma rację w jakiej sprawie - i proszę o brak dyskusji na ten temat w komentarzach.
Miałem dzisiaj zamiar pójść na Mszę Świętą. Święto kapłanów i Eucharystii więc zaczęto od "spontanicznych" podziękowań (nie wiem jak było naprawdę ale wyglądało to jak planowe spotaniczne podziękowanie) księdzu Proboszczowi. No ale - niech będzie.
Potem nie było tak źle - aż do homilii. Nie wiem dlaczego ksiądz robił co 2-3 słowa przerwę (znacznie dłuższą niż na oddech). Nie wiem dlaczego homilia trwała chyba conajmniej 0.5h. Ale już zupełnie nie wiem dlaczego nie była na temat.
Jakiś czas temu w internecie było głośno na temat blokowania serwerów IRC przez neostradę. Teraz, przed chwilą przeczytałem o zablokowaniu strony... gimpa. Nie mogąc uwierzyć poprosiłem kolegę (ma Internet DSL czy jak to się tam nazywa) o sprawdzenie - no i rzeczywiście nie działa. Przez Netię - bez problemów.
Pytanie za 3 punkty - przed czym ma to właściwie chronić? Przed wirusami? Przed piractwem? A może to nie blokada tylko biedne połączenie (wtedy - dlaczego alternatywne trasowanie nie zostało zastosowane)?
Nie miałem za bardzo czasu o tym pisać więc jest spore opóźnienie. Jakiś czas temu wybuchła afera z powodu ulotki na której było napisane "Szkoda, że modlitwa nie rozjaśnia także skóry".
Ta ulotka albo nie jest rasistowska albo wątpi we wszechmoc lub dobroć Bożą (ew. popiera deizm więc również nie jest zgodna z KK) - tzn. w sens próśb w modlitwie dotyczących tego świata. Jeśli Bóg jest wszechmogący, dobry i działający oraz biała skóra jest (Bóg raczy wiedzieć jakiego powodu) dobra to może on to zrobić - w szczególności gdy Go ta osoba poprosi. Więc jeśli Bóg jest wszechomogący, dobry i działający i nie zmienia skóry na prośbę to zapewne kolor skóry jest neutralny (ew. może być dodatkowym krzyżem - ale nie bardzo mogę wymyśleć rozumowanie, które mogłoby do takiego wniosku doprowadzić). Jeśli Bóg nie jest wszechmogący, dobry lub działający to również modlitwa nie 'rozjaśni' skóry.
Więc, zakładając logikę, albo jest to "Rasistowska ulotka w kościele przecząca dogmatom" albo nie jest to rasistowska ulotka.
W ostatnią niedzielę byłem w kościele (jak co tydzień). Nie poszedłem do tego z mojej parafii tylko do sąsiedniej - zazwyczaj są lepsze homilie a i nastrój jest lepszy. Ale nie tym razem.
Od pewnego czasu panuje kampania dosyć kontrowersyjnej organizacji FSF przeciw również kontrowersyjnemu iPhone'owi. Obie strony - a właściwie zwolennicy obu stron - oskarżają się wzajemnie o fanatyzm. Obserwując całą dyskusję pozwolę wtrącić sobie 3 gr.
Status całkowicie wolnego systemu odzyskany po tym jak zdenerwowałem się na fglrx (po wyjściu z trybu GLX tworzył 'cudności' na ekranie). Niestety pierwsze próby nie powiodły się (bardzo nietypowa karta). Po połączeniu informacji z trochę nieaktualnej strony z bardziej aktualnymi informacjami udało mi się przejść na kilka bibliotek z gita - no i działa (prawie - compiz jak na razie nie chciał działać na niczym).
Jedyny niewolny program w tej chwili to stara Java. Trzeba będzie się za to zabrać ;)
Na rozpoczęcie olimpady w Chinach miałem umieścić wpis okazyjny dotyczący mojego "poparcia" dla polityki partii komunistycznej w Tybecie, Wielkiego Firewallu i innych "dobrodziejstw". Pesymistycznie zakładałem że będzie to jeden z nielicznych głosów sprzeciwu (z tego co wiem do tej pory protesty przed ambasadą Chin nie gromadziły tłumów i nie odbijały się żadnym echem w mediach) - jak widać myliłem się. Jednakże są głosy mówiące, że protesty nie mają sensu.
Do tej pory myślałem, że metafora zbitej szyby jest rozumowaniem ad absurdum przeciwników interwencjonizmu. Jak się okazało - myliłem się.
Przeczytałem właśnie na wikinews, że są projekty zdelegalizowania P2P. Pytań mam 2: co to jest P2P i dlaczego ma zostać zdelegalizowane.
Jeśli dobrze rozumiem to P2P polega na ściąganiu danych z kilku źródeł w tym samym czasie. Czy jeśli został prawidłowo zastosowany load balancer i obrazek jest ściągany z innego serwera niż plik html (lub xhtml) to jest to P2P czy nie? Bo do definicji może pasować.
Innym pytaniem jest czySkype stanie się nielegalne. Jeśli mi wiadomo opiera się ono na bezpośrednim łączeniu użytkowników bez pośrednictwa serwera centralnego (mogę się mylić) a to jak najbardziej jest P2P. Można nawet w ten sposób wymieniać pliki ;)
Nawet jeśli znajdziemy definicję pasującą tylko do torrentów, kazzy etc. to niby dlaczego mam mieć zabronione torrentowanie Ubuntu czy Eclipse? A jeśli uznamy takie ściąganie za legalne to ściąganie plików objętych prawem autorskim chyba już jest nielegalne?.
Czy dojdziemy do takiej sytuacji w której zakazujemy czegoś wszystkim - bez względu jak to wykorzystują. Proponuje w takim razie skazać wszystkich posiadających samochody - którymi mogą przekroczyć prędkość albo kogoś przejechać (i o ile dobrze się zastanowić to jest to znacznie ważniejsze niż prawa autorskie). W końcu jakiś czas temu wszystkie komputery były nielegalne (miały nagrywarki czyli "urządzenie które mogło służyć do kopiowania płyt").
Czyli dlaczego autotools są najgorsze ale lepszych nie ma.
Autotoolsy jakie są każdy widzi. Są niezbyt łatwe do nauczenia się, ciężkie, sprawdzają masę niepotrzebnych rzeczy (np. czy to nie jest egzotyczny system, który miał 1 użyszkodnika pięć lat temu ;) ). Jednak mają kilka, niezastąpionych cech:
./configure && make && sudo make installPrzepraszam za '0' w Neostradzie - nie mogłem się powstrzymać ;). Teraz jestem w Netii. Pierwsze wrażenie - pozytywne. W umowie znalazłem hasło/login do pierwszego logowania. Ponieważ nie mogłem znaleźć linka do logowania (przeglądarka tekstowa :) - na serwerze nie ma X'sów) to zadzwoniłem na infolinię. Informacji udziwlono szybko i sprawnie (na błękitną linie, kiedy zakładałem Neostradę trzeba było dzwonić po nocach i trwało to kilka tygodni). Jedyna wada - dlaczego do aktywacji potrzebny jest JS?
Miałem nieszczęście być przez kilka ostatnich tygodni w Oxfordzie. Oczywiście informacja na temat powodzi do nas dotarła ;) (nawet z powodzią). Co ciekawsze usłyszałem 60 lat temu zalało Bandbury Road [ulicę przy której mieszkałem] po kostki, ale (...) [tutaj nie pamiętam co zrobiono] i zalało zamiast tego Kidlington
. W zasadzie spokojnie - zdaje się że zalało łąki i inne tereny zalewowe (przynajmniej o niczym nie słyszałem). Po powrocie do polski czytam w gazecie Największa powódz od 500 lat
, Mieszkańcy Oxfordu wiedzą kogo winić
(podpis pod obrazkiem grupy ludzi na zalanej drodze z namisami przeciw globalnemu ociepleniu). Czy ja byłem ślepy/w nieodpowiedniej części miasta/państwa czy gazety z lekka przesadzają?
Tak - to już właściwie koniec serii wpisów jaki to ja jestem inteligentny a inni nie(co oczywiście nie jest prawdą). Właściwie w tym wpisie zamieszczę dwie sytłację dotyczące tej samej osoby.
Im więcej oglądam MM tym bardziej dochodzę do tego, że jest to propaganda (moja prywatna opinia). Jest wiele rzeczowych argumentów za i przeciw posiadaniu broni. Ale oczywiście można siać FUD - zarówno pro jak i anty - i MM to IMHO robi. Uwaga - cytaty nie są wzięte z polskiego tłumaczenia tylko tłumaczone 'z pamięci' - za wszelkie niespójności i przekłamania z góry przepraszam i proszę o zwrócenie na nie uwagi w komentarzach.
Być może jestem nudny - ale pisze jeszcze raz na temat 'globalnego ocieplenia'. Miałem dzisiaj prezentacje na temat alternatywnych teorii na temat globalnego ocieplenia. Na pewno popełniłem masę błędów - ale w końcu nie jestem specjalistą(nie mogłem się doszukać czy UHI jest sfalsyfikowana czy nie). Zaciekawiło mnie jedno pytanie - "Dlaczego uważam, że nie należy panikować skoro warstwa ozonowa(!!!) stale się zmniejsza?".
Jeszcze swojej nie wygłosiłem, ale pozwole sobie skrytykować przezentacje robione na kursie języka innych:
Ciekawę ile błedów z w/w popełnie na swojej :)
Z Archem nie działa z niewiadomych przyczyn karta WiFi (uszkodzenie podczas lotu?). Również nie do końca działa usb-storage z kernelem suspend2 (tzn. raz zadziałał a wczoraj nie chciał - nie wykrywał urządzenia). Gnash też nie działa (w wersji na której na tych samych strona na Gentoo działał).
Na Gentoo nie działały mi dwa programy (używałem testowej wersji): mail-notification i gnash(problemy z kompilacją). Zostanę chyba przy nim...
PS. Mam zamiar pożyczyć kartę PCMCIA - może ona zadziała...
Zastanawiam się nad zmianą dystrybucji (dotychczas korzystałem z Gentoo). Dosyć mnie zainteresował Arch Linux - ktoś może zna go? Czy jest tam wkompilowana obsługa IPv6?
Ostatnio chciałem pograć pod systemem Windows w gre. Ponieważ screensaver czasem się zacina nacisnąłem C-M-del w celu otworzenia menedżera zadań(odblokowuje to w jakiś sposób screensaver). Okienko się nie pojawiło. Po jakiś 15 minutach gry okienko raz się pojawiało raz znikało (walczyło z grą co ma być na pierwszym planie). To dopiero jest szybka reakcja systemu :)
Dzisiaj z koleji miałem pomóc przenosić tekst z MS Word 2003(czy który tam był w pakiecie XP) do formularza internetowego. Z powodu cudownego wynalazku jakim jest schowek pakietu ms office C-c C-v nie działało (złamanie reguły najmniejszego zaskoczenia :) ) - i nigdzie nie było opcji "korzystaj ze schowka systemowego". Dopiero Drag'n'drop spełniło ta role.
Chciałem popróbować VoIP(dokładniej poprzez SIP). W Gnome domyślnym klientem SIP jest Ekiga, która jest zorientowana na jedną rzecz - obsługę portalu Ekiga. Nie udało mi się jej skonfigurować na obsługę innego providera SIP'u (po wykręceniu numeru twierdzi, że user nieznany).
LinPhone jest całkowitym przeciwieństwem - skonfigurowanie udało się za pierwszym razem, ale integracja z Gnome jest praktycznie zerowa (choćby tak prosta rzecz jak chowanie do traya). Ktoś zna inny, wolny klient SIP integrujący się z Gnome?
Umieściłem wersję 0.0.1 na lauchpadzie. W międzyczasie wyszło kilka wydań. Obecne są dwa milestony nazwane roboczo 0.0.10 i 0.0.15. Kłopot polega na tym, że zbliża się wersja 0.0.5 która, jak wszystko się uda, będzie zawierała wszystkie wymagania dotyczące 0.0.10.
Zastanawiałem sie jakis czas co z tym fantem zrobić - z jednej strony jak tu nie wspomnieć - z drugiej strony nie jest to IMHO nic ciekawego.
Dlatego nie będe spamował joggera.
Ostatnio zauważyłem, że znacznie chętniej zgłaszam błędy dla Gnome niż dla Gentoo. Moim zdaniem powód jest prosty - jeśli popełnie jakis błąd (na przykład wyśle duplikat) to jestem grzecznie upominany a nawet zachęcany do dalszego korzystania z Bugzill'i(Thanks for the bug report. This particular bug has already been reported into our bug tracking system, but please feel free to report any further bugs you find.
) - ponieważ wygląda to przy wielu bugach identycznie sądzę, że jest to standardowy komunikat. Na Gentoo nie spotkałem się nigdy z takim komentarzem.
CSS, dla obramowania, które nie wyświetlały się w Operze, został poprawiony. Ponieważ zdecydowałem się na użycie em i ustawiłem wartość obramowania na 0.1em to, jak twierdzi logika i Em Calculator, nie musi być to niestety widoczne w czcionce <10pt.
Mam nadzieje, że nie ma innych błędów...
Jest kilka powodów, dla których, IMHO, OpenBSD samo sobie przeszkadza zdobyć minimalnie większą popularność.
Obraz zajmuje dokładnie 212 MiB(214 MB).
Trafiłem ostatnio na ciekawą stronę (mniejsza z tym jaką). Admin dał tylko kilka prób na zalogowanie się na forum (Tak... Na pewno wszyscy mażą żeby włamać się na moje konto...), żeby pobrać plik(nie dało się bez rejestracji). Potem konto jest zablokowane na 15 minut - w teorii. W każdym razie po pół godziny nie dało się zalogować. Stworzyłem nowe konto, loguje się i... plik który godzinę wcześniej ściągał się wyparował.
Najciekawsze jednak jest to, że webmaster słyszał wprawdzie o zasadach bezpieczeństwa ale o szyfrowaniu już nie.
Wracam do mainstreamu Javy - do OpenJDK. Niestety wiąże się to z koniecznością posiadania zamkniętej Javy... (Mam nadzieje, że będzie to wybaczone... ;) )
Pozatym praktycznie nie można dodać swoich flag kompilacji. Po dołączeniu cflags dodaje -O3 (co można jeszcze przeżyć, ale co, jeśli ktoś chce -Os?) i... -march=i568. Rozumiem, dlaczego chcą skompilować binarki dla i568 ale dlaczego ja nie mogę tego skompilować dla np. pentium 4 czy Athlona XP?
Nigdzie nie mogę znaleźć żadnych informacji na ten temat... Ktoś wie o co chodziło?
PS. Wszystkie 'nieencyklopedyczne' wpisy mogą zostać skasowane - to nie jest miejsce na świętą wojne ;)
Byłby to duży krok naprzód (wzmocnienie otwartch sterowników, które mają niższą wydajność, otwarte wsparcie dla ATI Radeon 200M, wsparcie szybszych kart dla GLX_EXT_texture_from_bitmap i przez to wsparcie dla AIGLX)....
Tylko, że już podczas mojej krótkiej przygoody z GNU/Linux zapowiadali to kilka razy...