Stary 'serwer' z lekka przestawał działać - uruchamiał się raz na trzy próby w pozostałych 2 zawieszał się na sprawdzaniu pamięci - a i tak tylko dlatego że kazałem mu wyłączyć sprawdzanie błędów (inaczej to trup). Zresztą na dzień przed migracją - na nowy system i sprzęt - przestał wykrywać dysk z back-upem (dysk jest w miare nowy i sprawny). Dlaczego by więc nie sprować jakiegoś BSD?
Jakiś czas temu widziałem pokazy jak przyspieszyć kopiowanie za pomocą MMX i SSE. Postanowiłem sprawdzić jak to jest. Wyniki często były zaskakujące ale wydaje mi się, że udało mi się powtórzyć je 'za każdym razem'.
Środowisko testowe: Linux notebook 2.6.29-rc3-zen1 #2 Mon Feb 9 02:27:19 CET 2009 i686 Intel(R) Celeron(R) M processor 1.50GHz GenuineIntel GNU/Linux
Ponieważ w komentarzach wykazano błędy w implementacji to poprawiłem kod.
WorldOfGoo zostało wydane na GNU/Linux. Na mojej, niezbyt szybkiej, karcie graficznej (30-80 FPS w glxgears) demo działa (przynajmniej pierwszy poziom) zaskakująco szybko.
Dotychczas miałem wiedzę raczej od strony oprogramowania. Tzn. zdarzyło się raz czy dwa zajrzeć 'pod obudowę'. Oczywiście wiedziałem trochę o sprzęcie w znaczeniu co to jest cache etc.
Jednakże po raz pierwszy budowałem komputer 'od podstaw'. Co prawda nie dla siebie - ale nadal.
Chciałem napisać sterownik dla modemu USB pod OpenBSD. Instalacja pod qemu nie spowodowała większych trudności. Współdzielenie plików między hostem a gościem trochę większe (qemu współdzieli przez smb a OpenBSD nie wspiera ani smbfs ani sshfs) ale w końcu udało się (tcp redirection + sshfs).
Zdobycie źródeł OpenBSD też nie nastarczało trudności. Kłopoty zaczeły się dopiero potem...
Postanowiłem przepisać 'zegar' na kilka języków. Na pierwszy ogień poszła Vala i python (nie wiem czy było to przepisane - w każdym razie sam to zrobiłem).
Prosty kod który ma jedno zadanie - resetować połączenie gdy nie może spingować czegoś. Nie jestem pewien czy czekanie działa.
Kod jak zwykle na MIT.
Od pewnego czasu panuje kampania dosyć kontrowersyjnej organizacji FSF przeciw również kontrowersyjnemu iPhone'owi. Obie strony - a właściwie zwolennicy obu stron - oskarżają się wzajemnie o fanatyzm. Obserwując całą dyskusję pozwolę wtrącić sobie 3 gr.
Status całkowicie wolnego systemu odzyskany po tym jak zdenerwowałem się na fglrx (po wyjściu z trybu GLX tworzył 'cudności' na ekranie). Niestety pierwsze próby nie powiodły się (bardzo nietypowa karta). Po połączeniu informacji z trochę nieaktualnej strony z bardziej aktualnymi informacjami udało mi się przejść na kilka bibliotek z gita - no i działa (prawie - compiz jak na razie nie chciał działać na niczym).
Jedyny niewolny program w tej chwili to stara Java. Trzeba będzie się za to zabrać ;)
Co do Openmoko kumulator vs. Pulster pojawiło się kilka nowych wiadomości.
Po pierwsze kumulacja będzie zamknięta jutro o 10:00. Po drugie jeśli nie będzie sprowadzone przez Pulster (co jest obecnie mało prawdopodobne) to kupować będzie się przez MobileSolutions (strona będzie ponoć od poniedziałku). Co prawda gwarancja jest krótsza (12 miesięcy vs. 24) ale za to w Polsce (co skraca całość operacji).
Telefon, którego na joggerze nie trzeba przedstawiać. Pojawiła się możliwość zakupienia go w Polsce. Potrzeba tylko kupujących (im więcej tym taniej). Jeśli ktoś byłby zainteresowany obniżaniem ceny to proszę to zrobić ;)
Coraz popularniejsza zabawa - jakie kto ma komendy w historii. Niestety zsh domyślnie pokazuje tylko 16 komend więc orginalne:
history | awk '{a[$2]++}END{for(i in a){print a[i] " " i}}' | sort -rn | head
na:
% cat ~/.zsh/history* | perl -pi -e 's/^.{15}//g;' | awk '{a[$1]++}END{for(i in a){print a[i] " " i}}' | sort -rn | head
177 git
131 rake
83 svn
76 cd
53 vi
37 gedit
36 sudo
34 rm
34 merb
34 less
Jeśli mam być szczery to zaskoczyła mnie lidzba użyć vim (używam tylko do szybkich, drobnych poprawek), rm (ja tak dużo usuwam?) i merb (dopiero co się z tym zapoznaje).
Dzisiaj zaktualizowałem system skryptów startowych z baselayout-1 na baselayout-2 i openrc. Oba systemy są dosyć podobne oprócz tego, że pierwszy opiera sią na bashu a drugi na c i sh. Identyczne albo bardzo podobne api powoduje, że OpenRC jest wstecznie kompatybilne tzn. skrypt działający z jego poprzednikiem działa i na nim.
Już wszyscy wiedzą o exploicie na Linuksa. Postanowiłem zobaczyć czy moje systemy jest bezpieczny.
Czyli dlaczego autotools są najgorsze ale lepszych nie ma.
Autotoolsy jakie są każdy widzi. Są niezbyt łatwe do nauczenia się, ciężkie, sprawdzają masę niepotrzebnych rzeczy (np. czy to nie jest egzotyczny system, który miał 1 użyszkodnika pięć lat temu ;) ). Jednak mają kilka, niezastąpionych cech:
./configure && make && sudo make installKtos napisał, że Windows PowerShell potrafi zrobić to, co sh zrobi w dwóch linijkach. Jako przykład podał:
Ze strony basha było:
Ale zapomniano o rurkach:
Jak widać można ;)
Po mojej krótkiej przygodzie z Archem zauważyłem, że o ile część programów była trochę szybsza i zajmowała mniej pamięci (wrażenia subiektywne) to emacs ładował się w czasie > 1 minuta. Na Gentoo zajmuje to niewiele dłużej niż start vima(oba ok. 1 s.) mimo że ładuje więcej pluginów(na Archu nie miałem nic zainstalowanego ani jednego). Ktoś ma pomysł dlaczego tak się dzieje?
Ostatnio zastanawiałem się, czy da się połączyć GSlice i operator new w C++. Kod wydawał by się bardzo prosty:
W poprzednim wpisie(Gentoo - po prostu działa) miałem za złe Archowi, że nie łączył z siecią WiFi. Naszczęście nie miałem racji (zwracam honor Archowi) - nikt nigdzie nie powiedział, że karta(MAC Address) musi być zarejestrowana (sieć była widoczna bez żadnych WEP/WPA/WPA2, AP w widocznych miejscach etc.).
Z Archem nie działa z niewiadomych przyczyn karta WiFi (uszkodzenie podczas lotu?). Również nie do końca działa usb-storage z kernelem suspend2 (tzn. raz zadziałał a wczoraj nie chciał - nie wykrywał urządzenia). Gnash też nie działa (w wersji na której na tych samych strona na Gentoo działał).
Na Gentoo nie działały mi dwa programy (używałem testowej wersji): mail-notification i gnash(problemy z kompilacją). Zostanę chyba przy nim...
PS. Mam zamiar pożyczyć kartę PCMCIA - może ona zadziała...
Zmieniłem dystrybucje na ArchLinux. Natrafiłem na kilka problemów:
Z drugiej strony jest szybki i sprawny. Na razie mam 5 tygodni przymusowego testu(patrz ptk. 3).
Zastanawiam się nad zmianą dystrybucji (dotychczas korzystałem z Gentoo). Dosyć mnie zainteresował Arch Linux - ktoś może zna go? Czy jest tam wkompilowana obsługa IPv6?
Chciałem zobaczyć jak teraz robi się tzw. tray icon. Okazało się że w około 15 linijkach pythona mozna to zrobić(razem z 'Quit'):
Wczoraj wróciłem po tygodniowej nieobecności. Jedną z pierwszych rzeczy jest oczywiście emerge -avDuN world. Jednak na kompilacji OpenJDK ciągle wywalało brak miejssca na dysku. Wiele zużytego miejsca znalazłem w /var/log. rm -rf /var/log/* oczywiście nie dało rezultatu - w końcu pliki były otwarte...
Jakiś czas temu pisałem o pewnym firewallu. Teraz mam zamiar to obejść przez OpenVPN puszczony przez port https. Wszystko inne powinno przechodzić przez tuntap. Mam teraz problem:
Ostatnio chciałem pograć pod systemem Windows w gre. Ponieważ screensaver czasem się zacina nacisnąłem C-M-del w celu otworzenia menedżera zadań(odblokowuje to w jakiś sposób screensaver). Okienko się nie pojawiło. Po jakiś 15 minutach gry okienko raz się pojawiało raz znikało (walczyło z grą co ma być na pierwszym planie). To dopiero jest szybka reakcja systemu :)
Dzisiaj z koleji miałem pomóc przenosić tekst z MS Word 2003(czy który tam był w pakiecie XP) do formularza internetowego. Z powodu cudownego wynalazku jakim jest schowek pakietu ms office C-c C-v nie działało (złamanie reguły najmniejszego zaskoczenia :) ) - i nigdzie nie było opcji "korzystaj ze schowka systemowego". Dopiero Drag'n'drop spełniło ta role.
Chciałem popróbować VoIP(dokładniej poprzez SIP). W Gnome domyślnym klientem SIP jest Ekiga, która jest zorientowana na jedną rzecz - obsługę portalu Ekiga. Nie udało mi się jej skonfigurować na obsługę innego providera SIP'u (po wykręceniu numeru twierdzi, że user nieznany).
LinPhone jest całkowitym przeciwieństwem - skonfigurowanie udało się za pierwszym razem, ale integracja z Gnome jest praktycznie zerowa (choćby tak prosta rzecz jak chowanie do traya). Ktoś zna inny, wolny klient SIP integrujący się z Gnome?
Z czystej ciekawości postanowiłem sprawdzić, jak wygląda strona pod IE 7.0 - a nuż pokonam wrodzone lenistwo i napiszę hacki. Spodziewałem się wszystkiego - pomieszanych elementów, części treści na księżycu itp. Nie spodziewałem się jednak tego, co zobaczyłem - czystej, idealnie białej (#FFFFFF) strony - mimo, że kod wydawał się poprawny (sprawdziłem poprzez podgląd źródła). Na pewno nie będzie chciało mi się 'poprawiać' IE w najbliższym czasie.
Safari wypadło znacznie lepiej - nie pojawiły się tylko elementy h1-6. Mam wrażenie, że to błąd tej przeglądarki, która jest jeszcze betą, a nie mój, ale proszę mnie w razie czego poprawić. Czy pod Mac OS X i w Konquerorze z KDE też znikają?
Ostatnio zauważyłem, że znacznie chętniej zgłaszam błędy dla Gnome niż dla Gentoo. Moim zdaniem powód jest prosty - jeśli popełnie jakis błąd (na przykład wyśle duplikat) to jestem grzecznie upominany a nawet zachęcany do dalszego korzystania z Bugzill'i(Thanks for the bug report. This particular bug has already been reported into our bug tracking system, but please feel free to report any further bugs you find.
) - ponieważ wygląda to przy wielu bugach identycznie sądzę, że jest to standardowy komunikat. Na Gentoo nie spotkałem się nigdy z takim komentarzem.